Whisky
R. Riedel, A. Otręba, K. Gayer
Mówią o mnie w mieście G G
- co z niego za typ? GC G
Wciąż chodzi pijany, G G
chyba nie wie, co to wstyd G C G
Brudny, niedomyty a a
w stajni ciągle śpi a a
Czego szuka w naszym mieście, C D
idź do diabła mówią ludzie C D
Pełni cnót G G C
Ludzie pełni cnót. G G C
Chciałem kiedyś zmądrzeć, po ich stronie być
Spać w czystej pościeli, świeże mleko pić
Naprawdę chciałem zmądrzeć i po ich stronie być
Pomyślałem więc o żonie, aby stać się jednym z nich
Stać się jednym z nich.
Miałem na oku hacjendę, wspaniała mówię wam
Lecz nie chciała tam zamieszkać żadna z pięknych dam
Wszystkie śmiały się wołając, wołając za mną wciąż:
Bardzo ładny frak masz Billy, ale kiepski byłby z ciebie
Kiepski byłby mąż.
Whisky, moja żono, tyś najlepsza z dam
Już mnie nie opuścisz, nie nie będę sam
Mówią: whisky to nie wszystko, możesz bez niej żyć
Lecz nie wiedzą o tym ludzie, że najgorsze w życiu to
To samotnym być.
| « poprzednia | następna » |
|---|