Modlitwa wędrownego grajka

Słowa: J .Kasprowicz, muzyka: A. Mróz

Przy małej wiejskiej kapliczce, stojącej wedle drogi d C d
Ukląkł rzępoląc na skrzypkach wędrowny grajek ubogi
Od czasu do czasu grający bezzębne otwierał wargi
To przekomarzał się z Bogiem, to znowu korzył bez skargi

Hej Panie Boże coś wielkim G
Gazdą nad gazdami d
Po coś mi dał taką skrzypkę C d
Co jeno tumani i mami C d

Spraw to, ażebym na zawsze umiał dziękować ci Panie
Że sobie rzępolę jak mogę, że daję ci na co mnie stanie
A jeszcze bardziej chroń mnie i od najmniejszej zawiści
Że są na świecie grajkowie pełni szumniejszych myśli

Hej Panie Boże...

I niechaj pomnę w mym życiu, czy bliskim, czy też dalekim
Żem człowiek jest przede wszystkim i niczym więcej jak człekiem
Spraw w końcu, by przy tej kapliczce, obok tej wiejskiej drogi
Klękał i grywał na skrzypkach wędrowny grajek ubogi

Hej Panie Boże...

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Bazy noclegowe


Ostatniej zmiany na stronie dokonano29 marca 2012, 19:46
Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości